No to sruuu | Rajska plaża na Phi Phi
8
single,single-post,postid-8,single-format-gallery,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,show_loading_animation,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
  • Port na wyspie Phi Phi
  • Płyniemy do Plaży Małp

Rajska plaża na Phi Phi

Morze Andamańskie, położone jest po zachodniej stronie wybrzeża Tajlandii, od strony południowej wlewa się do Oceanu Indyjskiego. Jest to ciepłe morze i kąpiel w nim jest jak kąpiel w zupie – temperatura wody to około 30 C, można z wody nie wychodzić! Woda w nim jest bardzo przejrzysta, pokazująca głębię nieznanego nam do tej pory świata podwodnego.

Tajska legenda głosi, że w wodach spokojnie sobie mieszkają dusze ludzi, którzy utonęli i którym nie powinno się przeszkadzać!

Postanowiliśmy spróbować nurkowania, choć Ida trochę mniej była na to chętna (obawiała się, że ją rekin pożre), znaleźliśmy instruktora, umówiliśmy się na wczesny poranek kolejnego dnia i sruuu motorówką na podbój morza andamańskiego. Ubranie stroju nurka, założenie ciężarków było proste jak pikuś, ale zapamiętywanie istrukcji nauczyciela, to inna kwestia :).

Ta otchłań jest pełna niesamowitych żyjątek, wszelkiego rodzaju rybek – kolorowych, dużych małych, z ustami pełnymi, wąskimi, wydłużonymi – podobnie jak u nas ludzików, choć dobrze, że nie spotkaliśmy żadnych z wielkimi zębiskami :). Gwoździem programu było spotkanie z Czipim – pięknym, dorodnym żółwiem. Inteligentna z niego bestyjka, podpłyną pod nas a po chwili razem wypłynęliśmy na powierzchnię… żółw by zaczerpnąć powietrza, a my bo nas wyparło z pod wody. Śmiało możemy powiedzieć, że nurkowanie to nie prosta sprawa i chylimy czoła dla tych co są już PRO. Liznęliśmy trochę tej dyscypliny i podobało nam się na maksa, czuliśmy się, że przez chwilę przenieśliśmy się na inna planetę z powietrzem z przewodu.

Zadziwiło nas to, iż Tajowie nie wchodzą do wody. Masa turystów pluska się ile wlezie w tak czystej i ciepłej wodzie, a lokalni ludzi siedzą przeważnie w cieniu palem, bądź po prostu nawet nie myśli o takiej możliwości by się ochłodzić w tej cieczy i beztrosko podryfować. Dotychczas spotkaliśmy całych dwóch Tajów, którzy wskoczyli do wody na 3 minuty, tylko po to aby wyłowić z wody kilka plastikowych siatek, które żółwie mylą za ich przysmak – meduzy.
Legenda głosi, że wodach spokojnie sobie mieszkają dusze i duchy, ludzi którzy utonęli i którym nie należy przeszkadzać w życiu wiecznym. Tylko wybrani i błogosławieni przez Buddę mogą bez ryzyka zostania opętanym przez te duchy wejść do wody. Ale jakby to nie było, gdyby nie było żadnego “ale”? Jak w powiedzeniu, “niewiedza czyni życie znośniejszym” tak i my bardzo dobrze znieśliśmy ten fakt i wymoczyliśmy się po wsze czasy.

Tags:

2

Comments
  • Fill Flash (Travel Photo Tip!) – That's So Cool!15 January 2016
    Reply

    […] could make this great travel photo of Ida & Czarek in Thailand even better? Fill Flash! The beautiful background would be the same, but Ida & Czarek in the […]

  • Glenn Zucman15 January 2016
    Reply

    Oh wow, so was this your first scuba experience ever? Incredible!

    I’ve mostly dove California / Hawaii / Yucatan / Florida – all amazing places. The California Kelp Forests are a truly singular experience!

    Anyway, apparently you were not devoured by a shark! I probably told you that more Americans died in 2015 from Selfie Sticks than from Shark Attacks. But of course in Thailand – who knows!

Leave a Comment