No to sruuu | Siedzenie po Turecku
17325
single,single-post,postid-17325,single-format-gallery,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,show_loading_animation,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
  • Turcja (386)
  • Turcja (324)
  • Turcja (288)
  • Turcja (52)

Siedzenie po Turecku

Trzecia wyprawa miała być majstersztykiem organizacyjnym, kwintesencją doświadczeń… a doświadczenia nas już trochę nauczyły. Naszą ekspertyzą jest by nie planować zbyt wiele, bo i tak wszystko wyjdzie na odwrót i do góry nogami! Czyli nasz początkowy plan by jechać legendarnym Uralem z koszem bocznym zszedł na manowce, po pierwszej przejażdżce wokół komina. Szybko podjęliśmy nową inicjatywę i już jesteśmy w trasie, wyprawa trwa, pierwsza granica za nami – Turcja. Z jednej strony nagli nas kończąca się wiza do Iranu a z drugiej strony nadal czekamy na dokumenty celne naszej czerwonej stonogi. Wyścig z czasem się zaczął 3 dni przed końcem ważności naszej wizy i jak przyszedł kurier z dokumentami wjazdowymi! No to suniemy do Iranu, Ida szykuj burkę. Koko dżambo i do przodu.

No Comments

Sorry, the comment form is closed at this time.