No to sruuu | Iran
17352
single,single-post,postid-17352,single-format-gallery,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,show_loading_animation,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
  • Iran (39)
  • Iran (40)
  • Iran (38)
  • Iran (36)
  • Iran (41)
  • Iran (11)

Iran

Wjechaliśmy Do Iranu ostatniego dnia ważności naszej wizy, wyjeżdżamy ostatniego dnia przyzwolonego… a jak się okazało po odprawie, nawet dzień później. Wydawało się tydzień może dwa, w Iranie byliśmy bity miesiąc, przejechaliśmy 5 tyś kilometrów i schudliśmy średnio po 5 kilo – dobra mieszanka na dietę.

Chrapkę na ten kraj mieliśmy już od dawna, wszystko zaczęło się od wizyty w irańskiej restauracji a obsługa przemiła. Jakież to było zdziwienie (czyt. brak planowania terminów) jak do Iranu wjechaliśmy zaraz po rozpoczęciu się Ramadanu. Odchudzanie przez pierwsze 2-3 dni było dobrą zabawą, ale długotrwała głodówka destabilizuje psychikę w podróży, haha.

Mimo tej małej niedogodności Iran jest niesamowity, bardzo różnorodny, od gór po pustynię.Ludzie są ekstremalnie gościnni, zwykłe “Salam” kończyło się wspólną herbatą i pogawędką na perskim dywanie. Ludność kraju jednak potrafi zachować dobrą minę do złej gry.

Kiedyś imperium perskie było słynne z jedwabnego szlaku, centrum wymiany towaru między Europą a Azją – teraz jest zamkniętym ośrodkiem rządzonym przez Ajatollah’a Chomeniniego, kraj sankcjonowany przez Amerykę, otoczony wrogimi narodami pogrążonymi w wojnach. Jest to żywy przykład gdy religia wchodzi w program rządzenia krajem, ludzie nie mają prawa mieć własnego wyboru, a szczególnie kobiety, które do niedawna były traktowane w wyborach jako 0.5 osoby, obecnie “jedynie” są wykluczone z niektórych aspektów społecznych jak palenie shishy, czy zakrywanie całego ciała i włosów nawet podczas uprawiania sportu, nie mówiąc już o jeździe rowerem – co jest zakazane. W tym kraju tak bardzo wiele brakuje, od czasów nałożenia sankcji narodowe linie lotnicze nie mają dostępu do współczesnej technologii i samoloty które operują są z lat 70-tych, na drodze przeważnie widać 40-letnie samochody, poobijane jak puszka konserwy, brak systemu VISA, czy Mastercard i wartość pieniądza jest chwiejna jak huśtawka. Jak wjechaliśmy do Islamskiej Republiki Iranu wymiana 10USD dawała nam 62tyś tomanów, gdy wyjeżdżaliśmy z kraju 10USD było warte 120tyś tomanów! Ale ludzie jakoś żyją i witają osoby z zewnątrz otwartymi ramionami.

No Comments

Leave a Comment