No to sruuu | 5146 i ani kilometra więcej
16032
single,single-post,postid-16032,single-format-gallery,ajax_updown_fade,page_not_loaded,,show_loading_animation,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.2.1,vc_responsive
  • Akwanarium w Monterey
  • Droga nr 1
  • Czarek zlotarczka
  • Long Beach

5146 i ani kilometra więcej

5146 kilometrów i ani metra więcej! Chociaż w zasadzie spędzilibyśmy w Stanach dużo więcej czasu, dużo kilometrów więcej!
Jakoś się tak złożyło, że nasza wyprawa po USA zaczęła się późną jesienią…hmmm to raczej przez moje niezdecydowanie, Ida chciała być już w Stanach w wakacje, a tak im dalej na wschód tym bardziej tyłek marznie.
Pięćdziesiąt jeden stanów (chyba) a my widzieliśmy tylko cztery. No ale jakby nie było 4 stany własnym środkiem podróży co kompletnie zmienia percepcję miejsca, nowe doświadczenia: Co wy z Polski? Na motorze? Wy wiecie jak jest zimno?! Tak wiemy!!! No dobra to wchodźcie na herbatę, a w ogóle jak chcecie to zostańcie na noc…I tak poznajemy Amerykanów. Nasz motor (i nie ważne ile już faków na niego poleciało) to taki ‘bilet’ do domów, imprez, zainteresowania przechodniów i generalnie do kraju. Jesteśmy traktowani jak trochę zwariowani podróżnicy i nie zamienilibyśmy tego na pięcio-gwiazdkowe hotele..chociaż pięcio-gwiazdkowe…nie nie…motór + my = przygoda.

Kolejne naprawy-tym razem elektryka

Jesteśmy 3 posty w plecy, więc krótko. Stany są świetne. Tak, zobaczyliśmy „American Dream” z lat 90 (wiecie ten z seriali) i nie jest on aż tak idealistyczny jak w telewizji, ale można go zauważyć. Przede wszystkim przestrzeń. Te wszystkie parki narodowe, pustynie, odległości. Ogrom kraju na pewno wpływa na ludzką mentalność, za ogromem przestrzeni idą wielkie samochody, 7 pasmowe autostrady, poczwórne opakowania żywności w sklepach, ogromne budynki. Ludzie nie dają sobie w kasze dmuchać. I tak jak w jak w Polsce czy w Anglii dwa razy pomyślisz czy kupić samochód z silnikiem 1.6 czy 2.0 tak w stanach ludzie się zastanawiają nad 4.0 czy 6.0 .

Pacific Coastal Highway 1

I oczywiście ten „American Dream” ma swoje dobre i złe strony, ma swoje wypaczenia. Amerykanie często uważają się za najszcześliwszą, najmądrzejszą nację z nosami zadartymi na wysokośc Nowojorskich wierzowców, ale jakto powiedział Bogusław Linda w „Szczęśliwego Nowego Jorku”: Amerykanom nie trzeba mówić by byli szczęśliwy, oni mają swoje szczęscie i nim się cieszą.

Dobra, ale się rozgadałem, wszystko co napisałem w tym poście to moja prywatna opinia :-). Dziękujemy wszystkim couchsurferom, że otworzyli przed nam zwyczajne sporzejnie na USA, nieprzefiltrowane przez media. I żeby ten dolar nie byl aż taki drogi. Cena benzyny za litr to około 2 złote!!!

No to tyle teraz Meksyk. Jak wjechaliśmy do Meksyku? Czasami wydaje mi się, żę przesadzamy z tymi przypadkowymi przygodami, z drugiej strony wcale o nie nie prosimy. Zapraszamy na posta pod roboczy tytułem: „Czy ją już zamordowali czy to ja ją zamorduję…jak ja ją znajde?”…za kilka dni

Punk widzenia zmienia się względem siedzenia…
Gdzie on jest? Miał czekać, a go nigdzie nie ma!? Gdzie on pojechał!? Szlak by go trafił a telefon to chyba nosi tylko po to by mieć coś w kieszeni…

No Comments

Leave a Comment